Sposoby na jesienną szarość :)

Pada dopiero drugi dzień, a wydaje się jakby słońce zaszło wiele lat temu. Na portalach społecznościowych nastroje smutne, w sklepie narzekają na zimno, a w szyby uporczywie dzwonią krople, jakoś tak mniej uroczo niż wczoraj. Trzeba się ratować. To nie pierwsza jesień, która przeżywam, mam wiec już sprawdzone sposoby, jak sobie radzić z jej mniej słoneczną odmianą.
Może Wy też macie? Podzielmy się razem takimi patentami. Niech dni zrobią się przyjemne 🙂
Moje są takie:
-kuszące zapachy domowego jedzenia.
Najlepiej ugotować pyszną zupę pomidorową lub z pora, cukinii albo selera naciowego. Z dużą ilością czosnku i aromatycznych przypraw. Niech w domu będzie ciepło i pachnie dobrym, zdrowym jedzeniem.
Oczywiście jak zawsze świetnie też sprawdza się w tej roli ciasto drożdżowe ze śliwkami lub serem i brzoskwiniami.

– ciepłe koce i miękkie tkaniny.
Ułożone na fotelach, kanapach, jako zasłony, obrusy wprowadzają do domu przytulną atmosferę i zachęcają do odpoczynku, najlepiej z dobrą książką i aromatyczną herbatą z plasterkiem imbiru, cytryny i miodem.

na zdjęciu poduszka uszyta przez moją najmłodszą córkę Kamilkę 🙂

– światło.
Mogą być naturalne świece z wosku (nie te aromatyzowane chemią) czasem wystarczy jedna paląca się w miejscu, gdzie najczęściej przebywamy. Udowodniono naukowo, że prawdziwy wosk działa dobrze na nasze zdrowie i psychikę. Jeśli nie mamy można włączyć na chwilę małą lampkę z abażurem w ciepłym, przyjemnym kolorze.

– pisanie
nie takie zawodowe jak u mnie, ale dla przyjemności. Jest coś magicznego w czynności pisania piórem atramentowym po prawdziwym papierze. Można w ten sposób snuć opowieści, układać marzenia – zapisane szybciej się spełniają – zapewniam to sprawdzone nie tylko przeze mnie :). Można sobie policzyć domowy budżet i zaplanować coś przyjemnego. Najlepiej jeśli mamy piękny zeszyt, nie musi być drogi i dobre pióro.

-muzyka
nie wiem dlaczego stacje radiowe w deszczowe dni często puszczają smętne melodie, lepsze są te piękne, podnoszące na duchu

-kot do przytulania i głaskania oraz mruczenia
na zdjęciu w wersji letniej, bo gdzieś polazł na ten deszcz i nie zdążyłam go dzisiaj rano sfotografować 🙂

– dobre myśli
te są zawsze w cenie, przy każdej pogodzie i zwykle wysiłek włożony w ich utrzymanie po stokroć się zwraca 🙂

A jakie są Wasze sposoby? Czy czegoś dzisiaj spróbujecie?

Ten post ma 4 komentarzy

  1. "Głaski" dla kotka 🙂 piękny ! W prezencie komunijnym dostałam chińskie pióro / trudno uwierzyć…. /. Uwielbiam pisać piórem, wyrabia charakter. Tym komunijnym piórem napisałam maturę….trudno uwierzyć ?! :)A świece, aromatyczna herbata, książka, przeglądanie albumów ze zdjęciami / mam ich tysiące, taka cicha pasja /, to moje ulubione zajęcia w pochmurne i deszczowe dni 🙂 Kiedyś wyszywałam krzyżykiem i coraz częściej mam ochotę złapać za igłę. Moje obrazy i obrazki były szczególne, kiedyś się pochwalę 🙂 serdecznie pozdrawiam 🙂 Dorota G.

  2. najczęściej takie dni wykorzystuje na nadrobienie braków snu;-)
    i wtedy też mam najwięcej czasu na nadrobienie zaległości w czytaniu książek, no a z racji posiadanie trzech kotów zawsze jakiś jest pod ręką bez względu na pogodę;-)
    oby jak najwięcej dni słonecznych czego z całego serca życzę;-D

  3. Dobry sen zawsze w cenie 🙂 Ja też bardzo lubię 🙂 Ciekawa jestem, czy będzie w moim życiu kiedyś taki czas, kiedy nie będę mieć w tej dziedzinie zaległości 🙂 Pozdrawiam ciepło 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu